Niedaleko znajdowala się częsc pewnego fajnego pojazdu.
Następnie udalismy się w dalszą wędrówkę. Po ok 2 kilometrach droga sę skonczyla.Od pewnego czasu towarzyszyl nam wysoki plot(dlatego nie skręcilimy wczesniej).Szybka narada-wracamy czy przebijamy się dalej wzdloż plotu? Na nasze nieszczescie nie lubimy sie wracac. Trasa stawala sie coraz bardziej zarosnięta.I nagle szok- jestemy na granicy.Ale nas rzucilo.Decyzja- idziemy dalej granicą.Przy slupku postój(wiadomo na co)

Granicą szlo się ciężko-po jakiejs godzinie skończyl sie plot i zeszlismy do wsi Michniowiec.Udalismy się w kierunku cerkwi. Po drodze marcin zniknąl mi z oczu.Sfotografowalem cerkiew i niespodzianka.Przyjechal Marcin-a z nim 3 panów ze Strazy Granicznej."Życzliwi" doniesli, ze we wsi kręci się dwóch podejrzanych typów,którzy zeszli z granicy.

To byl koniec trasy. Zabrali nas do Czarnej na posterunek.Niestety granica chodzić nie wolno.Nagroda za trasę- mandacik 100 zl. Bedąc w Czarnej nie moglsmy nie zaliczyć Baru i cerkwi(ciekawa kolejnosc).Potem zostal nam juz tylko stop i powrótb do Lutowisk-gdzie??? Do Baru Pod Rysiem.Ciekawy dzień.
12.06-Piątek
Prosta trasa Bereżki=Przelęcz-Polonica Caryńska-Ustrzyki Górne., Fajna pogoda, piekne widoki i Bary w Ustrzykach.A wieczorem czekala niespodzianka.Dojechal Zbyszek.

1 komentarz:
Ech, też bym tak pochodził.
Może jeszcze kiedyś wrócą do mnie dni.
pozdrawiam piotrK
Prześlij komentarz